Alternatywa dla google

Na twitterze pojawił się hashtag #GoogleFree2018, który polecam mniej zorientowanym na alternatywne produkty, które oferuje google. A pod tym linkiem propozycje różnych usług How to Live Without Google.

 

Reklamy

Ping & Net

Ping & Net – soft do diagnostyki sieci TCP/IP.

Czasy kiedy siedziałem po nocach i pisałem jakieś chore rzeczy, by sobie ewentualnie pomóc w pracy dawno minęły. Męczę albo Moose’a albo grzebię bez większej nadziei w sieci licząc, że komuś się chciało i nie dość, że napisał to jeszcze udostępnił (za friko).

Siedziałem w autobusie (niedługo złożę wniosek o możliwość prowadzenia biura w komunikacji ZTMu) i musiałem coś sprawdzić – do dyspozycji rozładowany netbook i tablet z androidem. Sięgnąłem po soft, który mnie mile zaskoczył. Jego autorem jest Ulf Dittmer a tu jego soft na andka ;]

Screenshot_2017-09-01-10-11-19

 

#techinformacje

Co jakiś czas szukam jakiegoś sensownego serwisu poświęconego technologiom (zwłaszcza e-). Na polskim rynku jest bardzo o coś dobrego. Serwisy żyjące z wyświetlania reklam mają ten sam problem co wydawnictwa tradycyjne (czyt. makulatura). Jakość przestaje mieć znaczenie, ważne, żeby wpadali. Nie dziwi też, że na każdą redakcję internetowego serwisu przypada z reguły jeden guru. A to trochę mało, by wiązać się z jednym serwisem.

Ci, którzy są pozbawieni możliwości czytania anglo- czy niemieckojęzycznych serwisów mają marny wybór. Sam też lubię wiedzieć czym żyje się aktualnie w Polsce.

Parę tygodni trafiłem na aplikację Clever Software, która agreguje newsy z serwisów technologicznych (z kwazitechnologicznych również).

Screenshot_2017-04-13-13-41-41

Można wyświetlać informacje ze wszystkich serwisów lub z pojedynczo wybranych.

Screenshot_2017-04-13-13-42-19.png

Dodatkowo można wybrać z dostępnych serwisów tylko te, które nas faktycznie interesują.

Screenshot_2017-04-13-13-42-43.png

Strony z artykułami/newsami są ujednolicone.

Screenshot_2017-04-13-13-43-32.png

Dodatkowym plusem w odróżnieniu z dedykowanych do serwisowych przeglądarek jest możliwość dostosowania widoku artykułów.

Screenshot_2017-04-13-13-43-43.png

Aplikacja w wersji darmowej wyświetla reklamy, jeżeli ktoś chce wesprzeć ten projekt na andka aplikacja kosztuje niecałe 9 zeta.

Aplikacja jest dostępna na androida, ios, windows phone oraz windows 8, 8.1, 10.

 

 

Google Duo już dostępne

Google Duo zostało udostępnione w Polsce. I szczerze powiedziawszy byłem skonsternowany. Aplikacja służy do komunikacji… między jednym użytkownikiem sieci mobilnej a drugim i jedyne co mogą zrobić to przeprowadzić rozmowę wideo… oczywiście przez internet (wifirifi lub sieć mobilna, przy czym 2G ma być jedynie głos). Nie będzie też możliwości przeprowadzania telekonferencji (czyli Hangouts pozostaje bez zmian)

Kompletnie nie rozumiem tego zabiegu, walczyć o rynek już podbity? WhatsApp już zgarnęła ten sektor udostępniając coraz więcej funkcji w swojej aplikacji, wkrótce mają też być wideo rozmowy (o alternatywach nawet nie wspomnę Viber). Atutem ma być niby prostota. Odpalamy aplikację wybieramy z książki telefonicznej rozmówcę. I już rozmawiamy twarzą w twarz.

Ciekawą funkcją jest „puk puk”, która pozwala obejrzeć dzwoniącą do nas osobę. Jest ona domyślnie włączona.

Prostota? Może, ale moim zdaniem to kolejny chybiony produkt Google – aktualnie dostępny tylko na andka i ios.

U mnie rewolucji nie będzie. Zostaję przy Skype.

 

Aplikacja Google Duo

Trudno coś więcej o tej apce powiedzieć. Raptem chwilę temu lepszemu światu udostępniono, a w Polsce dopiero zapowiedź.

Na moją prośbę znajomi należący już do lepszego świata nagrali mi wideo tej apki.  Jedyne co można o tej apce napisać tylko tyle, że jest to Hangouts na urządzenia mobilne bez opcji pisania, z wideo na pełnym ekranie.

Można się zapisać w sklepiku play zapisać na powiadomienie o udostępnieniu.

Swoją drogą podziwiam optymizm Google’a. Ich redukcjonizm w funkcjonalności co najmniej mnie zdumiewa – polecam obejrzeć sobie Inbox. Srsly, niedługo dadzą użytkownikom apkę, która będzie robić ping i tym samym zrewolucjonizują rynek urządzeń mobilnych.

Prisma na andka

Jakby komuś było za dużo  fappingu związanego z Pokemon GO, to może dołączyć do fappingu prowadzonym od jakiegoś czasu przez właścicieli iphone’ów ;]

W skrócie, Prisma to zestaw gotowych filtrów, które mogą zmienić zdjęcie na dzieło sztuki.

Apka do pobrania w sklepie playa. Dość szybko przeszły te testy, co albo świadczy o dobrym przygotowaniu aplikacji albo kampanii marketingowej.

Pamiętajcie o ewentualnej zmianie ustawień. Domyślnie jest dodany znak Prismy, i nie jest zapisywany oryginał zdjęcia. Po uruchomieniu trzeba pacnąć na koło zębate i włączyć.

Screenshot_2016-07-26-11-38-14

Poniżej mój zachwyt nad możliwościami apki ;]

IMG_20160726_113606

Spaces od Google’a

Google uruchomił nową usługę, którą media techniczne w skrócie określiły WTF. Spaces – skrzyżowanie forum, G+ i getpocket, a podobno w zamyśle ma przejąć użytkowników fejsa.

Zrozumiałem to trochę inaczej. Często mam tak, że jak coś znajdę interesującego to udostępniam (szeruję) to swoim znajomym z reguły via e-mail albo hangouts (tak, moi znajomi są normalni – nie żyją fejsem) i wtedy sobie o tym gadamy. Problem w tym, że raczej trudno rozmawiać z kilkoma osobami o czymś tam.

Tutaj można założyć swoją „przestrzeń” na jakiś temat i zaprosić kogoś do rozmowy. I stworzyć inną, żeby pisać o czymś innym. Jak na razie opcji personalizacji nie jest za dużo. Ale… to nie jest publiczne. Dopóki nie zaprosicie ludzi to nie będą mogli odnaleźć Waszej „przestrzeni”. Ewentualnie możecie wygenerować link do takiej przestrzeni i gdzieś go udostępnić… zainteresowany, by móc brać czynny udział będzie musiał użyć konta google.

2016-05-17_08-02-35

Przestrzeni możecie mieć tyle ile dusza zapragnie.

Większość usług ma mieć tę opcję szerowania w spaces – jak na razie nie zauważyłem zmian w youtube czy google+ (wersja desktop, w wersji mobilnej trzeba pewnie poczekać na aktualizacje).

Wczoraj zacząłem z tego korzystać. Do rozkminy na desktopie, a w działaniu na tablecie. Założyłem oficjalną swoją przestrzeń i przestrzeń dla siebie (coś w klimatach Sway Microsoftu, ale nie służy to do późniejszej prezentacji – nie wspominając o tym, że na andka nie ma jeszcze apki).

Swoją drogą mam wrażenie, że w guglu, jak wszędzie indziej, jest tak, że robią coś zajebistego vide google wave… potem to zamykają i robią nieudaną protezę w postaci google+ (dodatkowo wmuszając to blogerom, youtuberom i nakazując używać imienia i nazwiska), po to, by z kolejnym produktem vide spaces powoli wrócić do oryginalnej koncepcji. Ale sukces pewnie zostanie przypisany innemu.

Nieco więcej na oficjalnej stronie.

A tu space z moją „twórczością”.