Ninateka, Dwutygodnik.com

Powolutku zaczynamy w Polsce korzystać z technologii związanych z internetem. Nie tak dawno na YouTube zostały uruchomione kanały filmowe Studio Filmowe Kadr i Studio Filmowe Tor.

Aktualnie w nowej odsłonie (ale wciąż w wersji beta) został uruchomiony portal Narodowego Instytutu Audiowizualnego Ninateka (wg informacji na stronie tylko 2% publikowanych treści mają być płatne). Dla lubiących obcować nieco z kulturą w formie pisanej dwutygodnik.com.

Pomyśl, zanim wrzucisz

Fundacja Dzieci Niczyje stworzyła kampanię „Pomyśl, zanim wrzucisz„. Jest ona skierowana do rodziców, by nie wrzucali zdjęć swoich pociech do sieci. Na mój gust powinni się z nią zapoznać wszyscy korzystający z internetu (tutaj jest dostępna instrukcja w PDF jak należy ustawić prywatność w portalach społecznościowych i usługach: Facebook, Picassa i Instagram).

SVG w html’u

Zainteresowało mnie co sprae i Sigvatr mieli do powiedzenia. Nie używam Inkscape, mam blade pojęcie o CorelDraw i Adobe Illustrator a jako amatorowi smarującemu w grafice rastrowej – są to programy niepotrzebne. Wcześniej nie zetknąłem się nawet z zastosowaniem SVG w html’u.
Zestaw komend jest banalny. Zrobienie tego (poniżej) zajęło mi zdecydowanie więcej czasu, ale bez użycia edytora i przyznaję, że kod jest przejrzystszy bez potrzeby używania CSS – i przynajmniej łatwiejszy do ręcznej edycji. Dzięki chłopaki ;] A zatem „takie rzeczy nie tylko w CSS” – bo zapewne o to poszło.

Eboo.pl

Szukając e-wydania powieści Victora Hugo „Człowiek śmiechu” stwierdziłem, że gdzieś w sieci musi być jakieś legalne wydanie jeżeli nie darmowe to super tanie. Książkę znalazłem za friko na virtualo.pl. Jest to kolejna księgarnia, która ma szeroką ofertę książek, a zwłaszcza czasopism. Choć wydanie książki nie woła jeszcze o pomstę do nieba, to osoba pracująca z OCR powinna nieco więcej włożyć w to serca. Przy tym wydaniu przydatna jest, choćby pobieżna, znajomość francuskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, angielskiego i łaciny (brak przypisów).

Znalazłem tę księgarnię przez wyszukiwarkę cen ebooków. Nie zawsze są ceny sczytane na bieżącą chwilę, więc poranne polowanie na przeceny odbywa się również też od wejścia na konkretne serwisy. Spis księgarni.

Sumatra PDF

Od jakiegoś czasu przez mój komputer przewija się dużo pdf w postaci czasopism, książek, komiksów etc., i mój ulubiony, do tej pory, Foxit rozrósł się. Co prawda cały czas szybciej uruchamia się od Acrobat Reader, to jednak zgubił swoją szybkość działania. W zamian zaoferował co prawda tworzenie i edycję pdf. I jest ok, ale nie o to mi chodziło.
Znalazłem Sumatra PDF autorstwa Krzysztofa Kowalczyka. Lekki szybki i dodatkowo otwiera epub, mobi, cbz, cbr, xps, djvu, chm. Kolejnym in plus jest to, że jest też dostępna wersja portable.

Bez Slajdów

Różne serwisy fundują obrazki w stu pierdylonionach podstronach, zamiast machnąć wszystko na jednej. Serwis www.bezslajdow.pl działa dzybko Wklejamy link takiego potwora, który żyje z liczby odsłon swojego serwisu i mamy wszystko w jednym scrollu. Have fun.

Foxy Utils

Niedawną chwilą znalazłem się w sytucjami, że potrzebowałem scalić kilkadziesiąt plików pdf do jednego. Drukowanie do jednego pliku mijało się z celem, ponieważ pliki były niestandardowe i dodatkowe przeskalowanie było bezsensowne. Czasu na walczenie z oprogramowaniem nie miałem nie miałem. Ochoty zresztą również nie ;]

W sieci znalazłem serwis/usługę, która robi to za friko mergepdf.
Poniżej tutka dla opornych.

DropCanvas

Czasem pojawia się dziwna bolączka, że coś chcę komuś udostępnić. Od lat wykorzystuję do tego ftp. Ale nie bawię się dodawanie kont i innych takich. Zwyczajnie przez http sobie ściągają ludzie. Niedawno znalazłem ten serwis DropCanvas. Pozwala on na udostępnianie plików bez potrzeby zalogowania. Proste łatwe i przyjemne, drag’n’drop (IE nie jest obsługiwany) albo konwencjolany upload. Nie doczytałem co się dzieje z zwartością użytkowników niezalogowanych, czy są przechowywane czy kasowane po jakimś czasie nieaktywności. Ważne jest to, że serwis nie rości sobie żadnych praw do naszych plików prócz monitorowania i statystyk. Tradycyjnie zawartość przesłanych plików nie może naruszać praw.

Po założeniu konta można przesyłac i zarządzać swoimi plikami. Można wrzucać pliki do 5GB!!! Jak na razie free of charge. Dla mnie bomba ;]

Ceną podejrzewam jest monitorowanie ruchu w sieci: co, kto, kiedy i komu.

Pocket

Postanowiłem zrobić porządek na androidzie. Odkryłem, że wisi mi soft pocket. Nie za bardzo wiedziałem o co szyszka i… Po drodze nim się dowiedziałem do czego tu służy (instalując pewnie miałem to przetestować, ale mi się zapomniało) znalazłem informację, że twórcy dostali pięć milionów na rozwój.

Pocket jest aplikacją/usługą, która agreguje interesujące nas treści w postaci linków. I niezależnie czy czytamy to na komputerze, telefonie czy tablecie przez prostą funkcję (po instalacji dodatków/rozszerzeń) szerowania, ale nie w portalach społecznościowych tylko w samej usłudze. Po zalogowaniu się do serwisu można uzyskać dostęp do interesujących nas linków.

Jest to dość przydatne, kiedy znajdowałem coś interesującego surfując po sieci siedząc w tym samym czasie pociagu, by nie zgubić linku do artykułu kopiowałem adres i wrzucałem w e-mail do szkiców, by później na spokojnie przeczytać to na komputerze. I odwrotnie znajdując coś interesującego siedząc przy komputerze można coś wrzucić w pocket (po angielsku ma to jakoś więcej językowo sensu) i odczytać będąc w podróży.

Dodatkowo działa to w aplikacjach Twitter, Flipboard, Pulse czy Zite.