Blogi Google’a

Co jakiś czas ktoś mi marudzi skąd ja coś wiem chociaż nie przesiaduję 24h w sieci, nie należę do żadnych grup na fejsie, goldenów, linkendów i generalnie mam wyjebane na tzw. influencerów (ta nazwa kojarzy mi się z grypą i pacjentami zero). Moja odpowiedź to: wyszukiwarka, algebra Boole’a, RSS, a przede wszystkim ludzie, którzy są fachowcami w swoich dziedzinach.

Poniżej mój wybór źródeł Google, które zwykle daje swoim znajomym do obczajenia.

Obowiązkowo:

Opcjonalnie:

Jeżeli się interesujesz lub pracujesz w branżuni:

To czego nikt nie czyta ;P ale każdy lubi się pomądrzyć:

Reddit w końcu ma aplikację

Reddit: The Official App for iPhone and Android. Meow.

Spokojnie, nie ucieszycie się do końca. Reddit to ok. 240 milionów (tak, milionów) unikalnych użytkowników.  Zatem, żeby biedny sklepik google nie padł wprowadzono proste ograniczenie – aplikacja nie obsługuje Waszego sprzętu ;] Nie wiem jak wygląda sprawa na apple store. Sprawdziłem z miłośnikiem iOS (dzięki Karol :D – aplikacja też jeszcze nie jest dostępna w naszym regionie.

Ta sytuacja jest dowodem na to, że owszem mamy technologie, ale jeszcze niewystarczającą, by zapewnić wszystkim dostęp do wszystkiego w jednym czasie.

No nic, trzeba będzie poczekać. Ciekaw jestem jak to wygląda w akcji. Korzystanie z serwisu na komputerze to onanizm żyletkami (a co, też potrafię dziwne porównania robić) ;]

Bye, bye jogger.pl

Już jakąś chwilę temu władcy dominium joggera powiedzieli, że przenoszą się gdzie indziej. Trochę smutno, ale będąc szczerym choć przed sobą od dawno nie korzystałem z tego przybytku. Było minęło.

Dzisiaj doczytałem, że można przenieść swoje wpisy (w moim przypadku mocno durne, ale nie zamierzam ich się pozbywać – coś na pamiątkę swojej durnoty) z joggera na wordpressa. A że mam również dawno nieużywanego wordpressa, to why not.

Tutaj można skorzystać z maszynki do importu (wpierw na joggerze trzeba wyeksportować) wpisy na wordpressa.

A tu? No cóż. Stwierdzam, że od jakiegoś czasu jestem mordowany jakimiś dziwnymi requestami, żeby coś napisać lub coś zrobić. Na bloxie pisuję o bloxie, a tu całej reszcie. W sumie za każdym razem o czymś piszę lub podsyłam linki, równie dobrze mogę robić to tutaj.

Update:

Z tego co widzę, wersja free wordpressa jest jeszcze bardziej uboższa niż dwa lata temu. Nic złego, że chce się monetyzować swój produkt. Jedyny ból, że nie mogę podpiąć disqusa. Ale można znajdę sposób dla bieda blogera ;] Jest i drugi ból – reklamy… sad but true. Nic nie jest za darmo. Tylko w tym przypadku to już chciałbym mieć możliwość podłączenia disqus :P