Aktualizacja google, której nie było

Nie znalazłem informacji o tym, że Google wdrożyło jakąś aktualizację do swojej wyszukiwarki (wynika, że coś się zmieniło 29 lipca br.). Jeżeli wiecie coś więcej, dajcie znać.

W każdym razie były spadki lub całkowite zniknięcie niektórych stron i blogasków z wyników google. Poniżej sprawdzone remedium na to, by powróciły.

Dla porządku podaję, że dodaje się w ten sposób nowopowstałe strony (na końcu jak dodać stronę do wyszukiwarki Bing).

Pierwszym krokiem jest dodanie strony do Google
1. Zaloguj się kontem google http://www.google.pl/addurl/
2. W polu adres URL wpisz adres
3. Przejdź na test na człowieka ;]

google01

Drugim krokiem jest umieszczenie na swoim blogasku wyszukiwarki:
1. zaloguj się kontem google pod tym adresem https://cse.google.pl/cse/
2. W polu witryny do przeszukiwania wpisz adres
3. Zmień język na polski
4. W polu nazwa wyszukiwarki wpisz nazwę pod jaką będzie będzie opisana wyszukiwarka
5. Kliknij przycisk utwórz
6. Klikknij pobierz kod
7. Skopiuj wygenerowany kod i wklej go do swojego blogaska (a gdzie to zależy od rodzaju bloga/platformy) ;]


I adres do dodania strony lub blogaska do Bing (imo warto):
1. Wejść na stronę http://www.bing.com/toolbox/submit-site-url
2. W polu wpisz adres URL swojej strony głównej
3. Rozwiąż rebus captcha, czyli udowodnij, że jesteś człowiekiem ;]

bing01

I voilà…

Reklamy

4 myśli na temat “Aktualizacja google, której nie było”

  1. Dzięki. Co prawda podstawowy blog ma się dobrze, ale stary wyleciał z indeksu. I to w sumie dawno temu – za długo przenoszona domena…

    Zastanawiam się, czy naprawdę potrzebne są oba kroki, tj. i dodawanie URLa, i CSE. Z jednej strony, samo dodanie URLa ma szansę (i powinno!) działać, z drugiej strony CSE jakby wymusza dodanie zaindeksowanie URLa? W każdym razie dodanie szukajek (Google i Duckduckgo) na starym blogu jest dobrym pomysłem, bo obecnie, po migracji do wersji statycznej jest tam 404. Zresztą joggerowa szukajka była, jaka była. ;-)

  2. Zacytuję SEO-wca „nie zaszkodzi” ;]
    O duckduckgo zwykle nie pamiętam, z reguły korzystam z bing , a z google związanych z pracą. Dopiszę w wolnej chwili. Dzięki ;]

  3. W ogóle jeśli chodzi na wyszukiwarkę na blogu, to DDG bije IMO na głowę CSE i łatwością uruchomienia, i wyglądem. Patrz: https://rozie.jogger.pl/ Ja wiem, że CSE ma milion parametrów i pewnie dałoby się zrobić podobnie, ale… DDG po prostu działa, kilka parametrów, podgląd, prosta wklejka. W wyniki wyszukiania nie wnikam, bo w tej chwili dość mocno się różnią, ale może nie poindeksowane jeszcze…

    Bing też może ma taki site search? Kiedyś szukałem, znalazłem tylko CSE i DDG na strony…

    1. Nie, bing takiego ficzeru nie ma. Wyniki DDG i Google będą się różnić – z tego co czytałem nie wprowadzają reklam mają inny system oceny stron. I bałdzo dobsze ;] Dzięki temu mogę (zacząłem używać, ale domyślna dalej jest bing) znaleźć to co mnie interesuje, a nie to co magicy od SEO wykombinowali, żebym wlazł na ich *.* potalik ;]
      Jednak w tym przypadku wydaje mi się , że blogerom kierującym się liczbą odsłoną a nie treścią DDG czy Bing nie przypadnie im do gustu.
      ATSD statystykami odsłon też się nie interesuję – sprawdzam tylko jak coś się dzieje. Po tym jak opisałeś kiedyś Piwika w końcu się zmusiłem i zainstalowałem to. W żaden sposób wyników nie mogłem skorelować z GA, zaczęły być podobne jak wykupiłem kampanię. Wówczas wyniki miałem zbliżone. To tak na marginesie.

Możliwość komentowania jest wyłączona.