Mimo, że pracuję w szkole i jest tam sporo istot żywych, pomieszczenia administracyjne zwykle nie są żywe. Oprócz tony kurzu i buszujących po nich pająków nie ma zbyt wiele poza samymi pracownikami. Teoretycznie mógłbym postawić kawałek zielonego kwiatka i już byłoby ok. Jednak ów kwiat nie przetrwałby mroźnych chwil. A sztuczne kwiaty są takie same. Ale będąc przy sztuczności… wykorzystujące jeden żywioł… Można zrobić coś takiego.

Aktualnie stoi w kuchni i straszy po nocach ;]

2 myśli na temat “”

Możliwość komentowania jest wyłączona.