Obejrzałem Shaun of the Dead i spodobał mi się. I jak grzebałem w sieci co napisano na temat tego filmu, to aż się zdziwiłem, że w Gazecie jest pochlebna recenzja. To dziwne, bo krytycy z jedynego słusznego dziennika mają tendecję do zachwycania się gównem… a może to mi zjebał się gust? hyhy