Znudziło mnie jedzenie kanapek w robocie. Nie są złe, ale czasem człowiek potrzebuje odmiany, a więc dziś… pół torebki ugotowanego ryżu, posypanego cynamonem wybełtane z jogurtem naturalnym (naturalnym tzn. niezagęszczanym i niesłodkim). Na jutro kombinuję ryż z pieczonymi jabłkami na zimno.

9 myśli na temat “”

  1. Niedługo będziesz zachwycał się pędami bambusa kwaszonymi w kozim mleku… :P Schabowe bys zjadł, z kapustą i ziemniakami.

Możliwość komentowania jest wyłączona.